>> : skomentuj (3)
2005-09-20, godz. 20:16:35
Aż dziwię się że nie mam kobiety.
A chyba powinnam.
Gubię się nawet we własnej orientacji.
Bolesne?
Dla Pana W Sandałach z pewnością.
Pan W Sandałach mnie kocha.
Pan W Sandałach wybacza.
Pan W Sandałach mnie dobija.
Wczora chciałam by Pan W Sandałach znowuż był Mój.
Mój Pan W Sandałach.
Dziś: Kobiety chcę.
A jutro zechcę być znów sama.
Z butelką Martini. Ewentualnie.
Och. Strefa Pięknych, dziś tylko dla Nas, kochana.
I słodki całus, dla Pani która zawsze zajmuje lożę VIPów w tym jakże podżędnym barze, królującym wręcz w czasach złotego PRLu.
I Ona wie, że o Nią chodzi.
>> : skomentuj (2)
2005-06-30, godz. 22:41:05
I Wiecznieniezadowolonaja. O.
Mam faceta – ale po co mi on? błeee.
Jest naprawdę cudowny, jeśli w niektórych kategoriach liczyć.
Ale. On mnie kocha. On za mną szaleje.
Jako jedyny spośród niewielu.
Może ja oczekuję za wiele? A może jestem zbyt krytyczna? Pytam bez sensu. Retorycznie, to fakt, ale i tak bez sensu. W końcu jedno z drugiego wynika. Ale nie o tym.
Wydawał się szalooony, spontaniczny. A okazał się sentymentalnym intelektualistą w sandałach. Nie to, żeby to mi przeszkadzało, ale On z tym przesadza. Nie pasujemy najwyraźniej do siebie, ale nie umiem mu tego powiedzieć. Zadzwonię: „Hej. Zrywam z Tobą. Pa.”? Nie sądzę.
Mój słodki Pan W Koszulkach Z Kołnierzykiem.
Kurwa.
Plus mały bonus: mała improwizacja dnia poprzedniego, lub jednego z wielu poprzednich.
he?
Torebka ryżu z wczorajszą chińszczyzną z torebki, odgrzewane w zjebanej mikrofalówce.
A Jagger i reszta kamieni szukają dzieciaka. Słyszysz?
nucąc pod prysznicem, przy śniadaniu. Obryzgując wymiotami pół ściany w kiblu. Będę szukać z nim.
Mam nową fobię. Czekam teraz aż mnie zaatakuje.
A potem będę aniołem. Naćpanym.
Ach, ta mordercza mikrofalówka.
O żesz kurwa.
>> : skomentuj (2)
2005-05-31, godz. 19:23:25
Dość. Zaczynam od nowa. Ot tak.
A co!
Links:
he?
kadinsi yesil dziewczyna mych marzeń. ma friend przy okazji.
+Shadow Vegeta
+Clodin
+Mirdraug
+Araia
+Small Angel
+Mała Syjamka
+Nemesis